Posts
Najwidoczniej jestem bez serca, bo nic nie robię sobie z tego, że podali właśnie
w telewizji o zamachu bombowym w Bangkoku gdzie zginęło ponad sto osób, a tysiące
jest rannych. I walki trwają! Nic mnie to nie obchodzi i dlatego pewnie mówią, że mam
znieczulicę.
Nic nie robię sobie też z tego, że właśnie gdzieś na pomorzu rozbił się samolot wojskowy
i zginęły cztery osoby. Nie obchodzi mnie też nowa ustawa w sprawie szkolnictwa, którą
chce przeforsować pani minister. Także to, że we wsi pod Wrocławiem nie sprawne są
rury i ludziom brak wody, nie interesuje mnie zbytnio.
W międzyczasie dowiaduję się także, że najlepszy jest taki, a nie inny proszek
do prania i woda po goleniu jest specjalnie dla mnie [Ha! Choćbym się nie golił nawet!].
Jest najlepszy dezodorant i mydło, bank, który chce mi dać kredyt i wcale na nie duży
procent, a gdybym miał gotówki za dużo, to chętnie ode mnie przyjmie i da mi za to
tyle pieniędzy, że do pracy chodzić już nie będę musiał i...
...nie, nie, teraz pani spieszy już z wiadomością, że nasza drużyna narodowa
straciła szanse.No nie! Nie całkiem straciła, bo teoretycznie jak wygramy, to wszystko
jeszcze możliwe jest. No jaka miła ta pani, że nadzieję w nas pielęgnuje. I w tenisie
nie wiedzie nam się, bo nasza czołowa tenisistka zawiodła. Jaki pech! No nie mogła
przecież lepiej, bo trafiła na lepszą od siebie ale i tak dała z siebie wszystko.
Oj, jak mnie to wszystko nic, a nic nie interesuje. Jakie to beznadziejnie głupie.
I jak ja się z tym wszystkim źle czuje ale przecież to nie jest najgorsze, bo wszyscy
wokół czują się przeze mnie jeszcze gorzej. Czemu mnie to nie interesuje?! Czemuż
to taki nie społeczny jestem, że mam to w dupie?!
Wszystkie te utyskiwania mijają bo przecież pani mówi nam już, że prace
na stadionach do euro idą dobrze i wszyscy cieszyć się z tego powinniśmy.
Więc wszyscy się cieszą tylko nie ja. Jaki ja zły jestem i nieczuły skoro naród
zadowolony z wieści, a ja nie.
A już ci zachwalać mi ubezpieczenia zaczynają. Na samochody, domy
i wszystko co chciałbym. Jakże ja to mógłbym nie chcieć się ubezpieczyć skoro
dają mi takie wielkie i wspaniałe upusty. Ale przecież dziesięć minut temu inny
pan mówił, że jego firma jest lepsza?-pytam. To tak żebyś miał wybór. Czuj się
wolny-tłumaczą mi ale moja wolność od tego wcale nie rośnie, bo mam to gdzieś!
I jogur mnie pan poleca, że zdrowy i pyszny. Jaki ten pan zadowolony więc musi być
pyszny! Jednak żebym nie czuł się "w kwiatkach", pani postanowiła pokazać mi
najlepsze lekarstwo na grypę, bo przecież tak łatwo na nią zapaść. Wiem, wiem,
ale nie chcę o tym słyszeć, z resztą nie ma na to czasu. Inny pan zachwala czekoladę
i może zainteresowałoby mnie to...Nawet nie zapamiętałem o co mu chodziło dokładnie,
bo pani prezenterka już opowiada o tym, że w afryce strzelanina i to nie jedna. W trzech
krajach bunty i zamieszki. Jedni drugich oskarżają o strzelanie do dzieci i cywilów.
Trup śle się gęsto. Niedobór żywności, wody i wszystkiego i...I dlaczego mnie to wszystko
nic, a nic nie obchodzi. Jakiż ja nie czuły jestem lecz nie mam czasu na rozmyślanie nad
tym bo serial leci, tysiąc któryś odcinek i cicho, cicho, bo ważne czy wejdzie do pokoju
czy nie, a wchodzi już czwarty odcinek i wejść nie może, a od tego tyyyyyyle zależy.
Oj jaki ten gość spocony i czemu na mnie nie robi wrażenia?
A tam przecież ludzi giną. W Korei kolejny obóz i następna rakieta i zrobić bum nam
może. No może jeszcze nie nam ale trzeba uważać. I jak on, ten Dzong czy jakiś inny
ich tam gnębi. A Barack pieniądze daje upadłym, bo kryzys przecież i trzeba im pomóc.
No kochany jest ten facet, a inni u nas mniej, bo mnie się martwią. A może się martwią
tak samo, a może nawet bardziej tylko pieniędzy mają mniej i w ogóle mniej mogą.
Oj, kryzys straszny jest. Kryzys finansowy i zwalniają ludzi. Ludzie pieniędzy nie mają.
Straszne to wszystko i nic mnie nic nie obchodzi. Jaki ja nie czuły jestem mówią.
I Ojciec mój też tak myśli siedząc przed telewizorem i oglądając to wszystko.
Ja wiem jaki strasznie aspołeczny jestem i tylko zastanawiam się czy pięćdziesiąt lat
temu też tak się przejmowali tym wszystkim? I gdy znajduję przerwę między reklamami
pytam o to, a oni wszyscy krzyczą, że i owszem gdyby żyli w tamtych czasach to tak.
Bo jak to takim być jak ja-nieludzkim!!!
I pewnie rację mają z mym nieprzystosowaniem, z tym, że wszystko to mam w dupie.
Myślę tylko jak oni mogliby tym wszystkim żyć i przejmować się, skoro nie dudniło to
wszystko jak teraz ale kto to zrozumie...Ja jestem nieczuły i już.